Od dziecka uwielbiałam rysować, malować, tworzyć... Kochałam robić to co inni uważali za fajne tylko przez pierwsze lata podstawówki. Gdy pytano mnie kim chcę być w przyszłości odpowiadałam ,,artystą'', nauczyciele łapali się za głowę i mówili ,,przecież z tego nie wyżyjesz''. Tylko, że wtedy o tym nie myślałam i nie zwracałam uwagi na to czy kogoś interesuje co tworzę. W moim krótkim życiu poznałam paru artystów (fb, ask, a nawet miejsca publiczne) i przyznaję szczerze, że mieli na mnie spory wpływ. Inspiracji szukałam wszędzie gdzie się da i tak trafiłam do magicznego świata anime. Moim pierwszym świadomym anime było ,,Kuroshitsuji'', które do dziś zostaje moim ulubionym. I co z tego, że Sebastian jest zbyt idealny, początki nudzą a Ciel zachowuje się jak rozpuszczony bachor ? To wszystko sprawiło, że się zakochałam i odkochać nie mam zamiaru. Przez pierwsze miesiące rysowałam tylko postacie z anime i odkryłam, że wcale nie idzie mi tak kiepsko. Później postanowiłam iść dalej. Znalezienie własnego stylu zajęło mi dużo czasu, a jeszcze więcej zajęło mi doskonalenie kreski (która nadal może być lepsza i do tego dążę). Kosmici, noże, oczy, mózgi i wykrzywione postacie ? Czemu nie ? Moja praca nie musi podobać się całemu światu, wystarczy, że jakiś ,,dziwny'',poniżany dzieciak znajdzie te prace i pomyśli ,,kurde, istniał ktoś taki jak ja''. Nie ma nic piękniejszego na świecie niż ,,namieszanie'' w życiu drugiego człowieka.
Moi ulubieni artyści to Junji Ito, Uno Moralez, Zdzisław Beksiński i Vincent van Gogh. To właśnie oni mieli największy wpływ na moje życie i to dzięki nim zrozumiałam co chcę robić w życiu.
Vincent Van GoghUno Moralez
Junji Ito
Zdzisław Beksiński



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz